Zbudowaliśmy już listwę pomiarową (artykuł: Listwa Pomiarowa WAGO, czyli… prościej się nie da), a teraz czas na proste i bezpieczne sprawdzenie układu pomiarowo-rozliczeniowego.

Przyjmijmy, że mamy już gotowy układ pomiarowy: przekładniki, listwa, licznik. Wszystko połączone i sprawdzone. Pracuje poprawnie i właściwie problem z głowy! Ale do czasu, bo licznik i przekładniki trzeba kontrolować. Aby sprawdzić układ pomiarowo-rozliczeniowy, należy podłączyć licznik kontrolny, najlepiej bez rozpinania uprzednio zmontowanego i zweryfikowanego układu.
Jeśli mamy listwę pomiarową z łącznikami suwakowymi w torach prądowych i napięciowych, a do tego gniazda pomiarowe w złączkach, to nie ma problemu. Wystarczy śrubokręt do obsługiwania łączników. A gdyby tak bez śrubokręta…? Wpięcie licznika kontrolnego bezpośrednio w gniazda pomiarowe to nie sztuka, bo przecież są izolowane. Ale jak odpowiednio przełączać tory prądowe bez narzędzi?
Wyobraźmy sobie pojedynczą złączkę listwową. Taką trochę specjalną, przelotową, z rozłącznikiem toru prądowego. I do tego wyposażoną na wejściu i na wyjściu w izolowane gniazda pomiarowe pod wtyki bananowe 4 mm. A do tego rozłącznik toru prądowego w formie łącznika obrotowego z izolowaną dźwignią do przełączania. Otrzymamy złączkę do obwodów napięciowych 282-860.

282_860

Wstawmy taką złączkę w obwód napięciowy. Napięcie fazowe na wejściu, a do wyjścia podłączamy licznik. Złączka w pozycji pracy – napięcie jest podawane na licznik. Gdy chcemy odłączyć tory napięciowe, wystarczy przełączyć dźwignię w pozycję „Test” i tym samym odłączamy napięcie z wyjścia złączki. Prosto, bez narzędzi i do tego bezpiecznie. A gdy chcemy podłączyć do toru licznik kontrolny, wystarczy, że wykorzystamy gniazdo pomiarowe.
A teraz pójdźmy troszkę dalej. Złączka jest zaprojektowana tak, że łącznik obrotowy jest zawsze połączony z wejściowym torem prądowym, natomiast – w zależności od położenia dźwigni – jest lub nie jest połączony z torem wyjściowym. Wyobraźmy sobie, że taką złączkę wyposażymy w dodatkowy tor prądowy, taki który będzie po drugiej stronie łącznika obrotowego w stosunku do toru wyjściowego. A do tego łącznik obrotowy jest tak ukształtowany, że:

  • w pozycji „Praca” łączy wejście w wyjściem złączki,
  • w pozycji „Test” łączy wejście złączki z dodatkowym torem prądowym złączki,
  • a w trakcie przełączania łączy ze sobą wszystkie tory prądowe złączki.

Otrzymaliśmy złączkę 282-870.

282-870

Dalej mamy niby zwykły rozłącznik, ale… Połączmy ze sobą dwie takie złączki, a połączenia dokonamy mostkiem w dodatkowym torze prądowym. Jeśli do wejść złączek podłączmy przekładnik prądowy, a do wyjść licznik, to otrzymamy układ idealny do strony wtórnej przekładnika prądowego i podłączenia licznika.

Jeżeli dźwignie złączek są w pozycji „Praca”, prąd z przekładnika płynie przez licznik.

PRACA

A co się stanie, jak zaczniemy przełączać dźwignie jednocześnie? Jak pamiętamy z opisu działania łącznika takiej złączki, zanim łącznik rozłączy wyjście złączki, wcześniej połączy się z dodatkowym torem prądowym. A przecież ten dodatkowy tor jest połączony mostkiem z dodatkowym torem prądowym drugiej złączki, więc w efekcie zwieramy przekładnik prądowy zanim rozewrzemy wyjścia złączek!

PRZEJSCIOWA

Jak zakończymy przełączanie i dźwignie zajmą pozycję „Test” mamy zwartą stronę wtórna przekładnika prądowego i odłączony licznik.

TEST

Bezpiecznie, szybko i bez użycia jakichkolwiek dodatkowych narzędzi! Można? Jak widać można! No dobrze, a co z pomiarem kontrolnym?

Wystarczy wykorzystać gniazda pomiarowe w pojedynczej złączce. W tym celu należy podłączyć do nich obwód prądowy licznika kontrolnego, a następnie przełączyć łącznik obrotowy tej złączki.

KONTROLA

Pojedyncza złączka w pozycji „Test” stanowi zwyczajny rozłącznik w układzie, więc prąd z przekładnika płynie przez obwód pomiarowy licznika kontrolnego, a następnie przez licznik i drugą złączkę do przekładnika. A przełączania układu dokonujemy bez narzędzi! Do tego szybko i nie naruszamy pierwotnego okablowania układu pomiarowego. Genialne! Musimy jedynie pamiętać, że rozwierać złączkę możemy po podłączeniu licznika kontrolnego, natomiast odłączenie licznika kontrolnego może nastąpić po przełączeniu dźwigni łącznika w pozycję „Praca”. Inaczej możemy doprowadzić do rozwarcia przekładnika prądowego. Na szczęście pomiarów kontrolnych zawsze dokonują fachowcy. Aby było jeszcze bezpieczniej, łączniki w torach napięciowym posiadają nakładki ryglujące – zapewniające jednoczesność przełączania, które do pomiarów kontrolnych należy zdjąć, a także dodatkowe blokady przełączników, które na czas obsługi należy wyjąć.

Teraz wystarczy wykorzystać takie złączki odpowiednio w torach prądowych i napięciowych i mamy listwę pomiarową, która możemy obsługiwać bez narzędzi! Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy tworzyć listwy dla układów pomiarowych z jednym lub dwoma licznikami. Najprostsza w zestawie listwa 847-102, bardziej rozbudowana 847-104 lub jeszcze bardziej funkcjonalna 847-575 – to najbardziej rozpowszechnione listwy pomiarowe wykorzystujące w swojej konstrukcji złączki 282-870 i 282-860. Czy jest ich więcej? Tak, po szczegóły wystarczy zajrzeć na stronę www.wagolpw.pl.

Jarosław Idzik, WAGO.PL

Przeczytaj artykuł powiązany: Listwa Pomiarowa WAGO, czyli… prościej się nie da

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz również

Automatyzacja sieci SN i nN, cz. 3 – elementy sieci

W oparciu o elementy omówione w poprzednich odcinkach